
Zakończenie Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL - informacja prasowa.
MIEJSCE SPOCZYNKU OKRĘTU PODWODNEGO ORP ORZEŁ I 63 BOHATERSKICH CZŁONKÓW JEGO ZAŁOGI
NADAL POZOSTAJE TAJEMNICĄ .
Gdynia, 12 sierpnia 2008r.
Po dwóch tygodniach rejsu, kilkudziesięciogodzinnej walce ze sztormem na Morzu Północnym i przepłynięciu blisko 2500 mil morskich - załoga Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL szczęśliwie wróciła do portu w Gdyni. Podczas poszukiwań Ekspedycja natrafila na szereg obiektów podwodnych, w tym wrak parowego statku handlowego z czasów II Wojny Światowej, który wpłynął na minę oraz wrak metalowego żaglowca. Miejsce spoczynku ORP Orzeł i jego bohaterskiej załogi nadal pozostaje nieznane.
„O 12.00 na obrazie sonarów statku IMOR pojawił się wrak okrętu podwodnego. Natychmiast przystąpiliśmy do weryfikacji znaleziska. Po spuszczeniu na dno sterowanego zdalnie robota podwodnego zyskaliśmy pewność, że jest to ORP Orzeł… Marzyłem o tym, by móc przekazać taką wiadomość polskim dziennikarzom. Niestety nie udało się. Tym razem - powiedział Krzysztof Piwnicki, szef Morskiej Agencji Poszukiwawczej.
W ciągu dziesięciu dni badań dna morskiego członkowie MAP i Instytutu Morskiego przez całą dobę pełnili na zmianę wachty. W tym czasie przeszukali bardzo dokładnie przy pomocy sonarów, sondy i zdalnie sterowanego podwodnego robota, obszar o powierzchni 866 km2. Dla porównania powierzchnia Warszawy to 517 km2, a Berlina – największego miasta Niemiec - 890 km2.
Przygotowania MAP do wyprawy na Morze Północne trwały trzy lata. Zarówno członkowie MAP jak i Wojciech Godlewski, który na bieżąco informował dziennikarzy o tym co się dzieje na pokładzie IMORA, nie mają wątpliwości, że warto było podjąć próbę odnalezienia wraku ORP Orzeł.
- Nie znaleźliśmy Orła na dnie Morza Północnego, ale dzięki Ekspedycji udało nam się przybliżyć moment jego odnalezienia, bo wyeliminowaliśmy kolejną hipotezę. Jednak najważniejsze jest to, że Ekspedycja przywróciła niezwykłą historię ORP Orzeł i jego załogi pamięci Polaków – powiedział Wojciech Godlewski, rzecznik prasowy Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL.
Ekspedycja natrafiła na 160 obiektów podwodnych, w tym na sześć wraków. Wśród nich był parowiec handlowy, który wpłynął na minę i zatonął w czasie II. Wojny Światowej. Innym ciekawym znaleziskiem był metalowy żaglowiec. W sumie badacze zebrali 315 GB danych z sonarów i echosondy. Dane te będą analizowane w najbliższych tygodniach, a następnie zebrane i przedstawione opinii publicznej w formie raportu podsumowującego Ekspedycję ORZEŁ BALEXMETAL.
ORP Orzeł znalazł się na ustach całego świata, kiedy po klęsce wrześniowej 1939 roku w brawurowej ucieczce przed niemiecką flotą przedostał się do Anglii, by kontynuować walkę. Podczas licznych patroli bojowych wsławił się między innymi zdemaskowaniem niemieckich planów inwazji na Norwegię. W 1940 roku ORP Orzeł został zatopiony. We wraku spoczywają ciała 63 polskich marynarzy. ORP Orzeł był najnowocześniejszą jednostką morską przedwojennej Polski. Jego budowa została w całości sfinansowana ze składek społecznych, co jest precedensem w dziejach światowej marynarki wojennej. Po klęsce kampanii wrześniowej, okręt płynąc nocą, a w ciągu dnia leżąc na dnie, w oparciu o mapy wykonane z pamięci przez załogę, niemal bezbronny z uszkodzoną radiostacją, przedarł się przez Morze Bałtyckie, cieśniny Sundzkie i Skagerrak do Anglii. Tam rozpoczął służbę we flocie alianckiej, w trakcie której okręt wizytował gen. Sikorski i adm. J. Świrski. Kpt. Grudziński dowodzący okrętem został odznaczony srebrnym krzyżem orderu Virtuti Militari, a kilka dni później, w czasie wizyty króla Jerzego VI brytyjskim Distinguished Service Order. Okręt został uznany za zaginiony 11 czerwca 1940 roku. Tajemnica i okoliczności tego zdarzenia są do dzisiaj niewyjaśnione, a spekulacje dotyczące domniemanego miejsca i przyczyn tragedii stanowią temat badań wielu historyków.
Ekspedycja ORZEŁ BALEXMETAL wypłynęła z portu w Gdyni 27 lipca 2008r. Poszukiwania prowadzone były przez Morską Agencję Poszukiwawczą z pokładu IMORA, jednego z najnowocześniejszych tego typu statków w Europie. W trakcie poszukiwań dno Morza Północnego było badane cyfrowym sonarem holowanym EdgeTech 4200 oraz sondą wielowiązkową SeaBat 8101. Obszar poszukiwań był podzielony na pasy o szerokości 500 m każdy. Za każdym razem, kiedy urządzenia pomiarowe statku natrafiły na niezidentyfikowany wrak, na dno spuszczany był robot podwodny SeaEye DT 500.
Patronat nad ekspedycją objęli m. in.: Prezydent Gdyni, TVP INFO, Polskie Radio EURO, Dziennik, portal onet.pl, magazyn Focus Historia, a także magazyny Nurkowanie i Nasze Morze. Wsparcia instytucjonalnego udzieliły Instytut Morski oraz Muzeum Marynarki Wojennej.
Wyprawa została sfinansowana w całości ze środków przekazanych przez firmę Balex Metal.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Balex Metal Sp. z o.o. jest jednym z największych producentów materiałów budowlanych ze stali w Polsce. Działa również w krajach: Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Czechy, Słowacja, Norwegia i Szwecja. Oferuje kompleksowe rozwiązania i systemy dla budownictwa mieszkaniowego, budownictwa dla firm i budownictwa rolniczego.
Jednym z priorytetów firmy jest przyjazna polityka personalna i tworzenie miejsc pracy. Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat liczba pracowników zwiększyła się z 250 do ponad 400. Firma ma siedzibę w Bolszewie w woj. pomorskim.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Morska Agencja Poszukiwawcza powstała w 2005 roku jako organizacja non-profit zajmująca się prowadzeniem poszukiwań wraków, ich archiwizacją oraz organizacją badań podwodnych. Agencję tworzy zespół historyków i płetwonurków, ludzi z wielką pasją, którzy często poświęcają na rzecz prowadzonych projektów własne pieniądze.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Kontakt dla mediów:
Wojciech Godlewski
tel.: (0) 666 02 99 04
e-mail: wojciech.godlewski@gmail.com
Serwis internetowy Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL
http://www.orzel.balex.eu
Gdynia, 12 sierpnia 2008r.
Po dwóch tygodniach rejsu, kilkudziesięciogodzinnej walce ze sztormem na Morzu Północnym i przepłynięciu blisko 2500 mil morskich - załoga Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL szczęśliwie wróciła do portu w Gdyni. Podczas poszukiwań Ekspedycja natrafila na szereg obiektów podwodnych, w tym wrak parowego statku handlowego z czasów II Wojny Światowej, który wpłynął na minę oraz wrak metalowego żaglowca. Miejsce spoczynku ORP Orzeł i jego bohaterskiej załogi nadal pozostaje nieznane.
„O 12.00 na obrazie sonarów statku IMOR pojawił się wrak okrętu podwodnego. Natychmiast przystąpiliśmy do weryfikacji znaleziska. Po spuszczeniu na dno sterowanego zdalnie robota podwodnego zyskaliśmy pewność, że jest to ORP Orzeł… Marzyłem o tym, by móc przekazać taką wiadomość polskim dziennikarzom. Niestety nie udało się. Tym razem - powiedział Krzysztof Piwnicki, szef Morskiej Agencji Poszukiwawczej.
W ciągu dziesięciu dni badań dna morskiego członkowie MAP i Instytutu Morskiego przez całą dobę pełnili na zmianę wachty. W tym czasie przeszukali bardzo dokładnie przy pomocy sonarów, sondy i zdalnie sterowanego podwodnego robota, obszar o powierzchni 866 km2. Dla porównania powierzchnia Warszawy to 517 km2, a Berlina – największego miasta Niemiec - 890 km2.
Przygotowania MAP do wyprawy na Morze Północne trwały trzy lata. Zarówno członkowie MAP jak i Wojciech Godlewski, który na bieżąco informował dziennikarzy o tym co się dzieje na pokładzie IMORA, nie mają wątpliwości, że warto było podjąć próbę odnalezienia wraku ORP Orzeł.
- Nie znaleźliśmy Orła na dnie Morza Północnego, ale dzięki Ekspedycji udało nam się przybliżyć moment jego odnalezienia, bo wyeliminowaliśmy kolejną hipotezę. Jednak najważniejsze jest to, że Ekspedycja przywróciła niezwykłą historię ORP Orzeł i jego załogi pamięci Polaków – powiedział Wojciech Godlewski, rzecznik prasowy Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL.
Ekspedycja natrafiła na 160 obiektów podwodnych, w tym na sześć wraków. Wśród nich był parowiec handlowy, który wpłynął na minę i zatonął w czasie II. Wojny Światowej. Innym ciekawym znaleziskiem był metalowy żaglowiec. W sumie badacze zebrali 315 GB danych z sonarów i echosondy. Dane te będą analizowane w najbliższych tygodniach, a następnie zebrane i przedstawione opinii publicznej w formie raportu podsumowującego Ekspedycję ORZEŁ BALEXMETAL.
ORP Orzeł znalazł się na ustach całego świata, kiedy po klęsce wrześniowej 1939 roku w brawurowej ucieczce przed niemiecką flotą przedostał się do Anglii, by kontynuować walkę. Podczas licznych patroli bojowych wsławił się między innymi zdemaskowaniem niemieckich planów inwazji na Norwegię. W 1940 roku ORP Orzeł został zatopiony. We wraku spoczywają ciała 63 polskich marynarzy. ORP Orzeł był najnowocześniejszą jednostką morską przedwojennej Polski. Jego budowa została w całości sfinansowana ze składek społecznych, co jest precedensem w dziejach światowej marynarki wojennej. Po klęsce kampanii wrześniowej, okręt płynąc nocą, a w ciągu dnia leżąc na dnie, w oparciu o mapy wykonane z pamięci przez załogę, niemal bezbronny z uszkodzoną radiostacją, przedarł się przez Morze Bałtyckie, cieśniny Sundzkie i Skagerrak do Anglii. Tam rozpoczął służbę we flocie alianckiej, w trakcie której okręt wizytował gen. Sikorski i adm. J. Świrski. Kpt. Grudziński dowodzący okrętem został odznaczony srebrnym krzyżem orderu Virtuti Militari, a kilka dni później, w czasie wizyty króla Jerzego VI brytyjskim Distinguished Service Order. Okręt został uznany za zaginiony 11 czerwca 1940 roku. Tajemnica i okoliczności tego zdarzenia są do dzisiaj niewyjaśnione, a spekulacje dotyczące domniemanego miejsca i przyczyn tragedii stanowią temat badań wielu historyków.
Ekspedycja ORZEŁ BALEXMETAL wypłynęła z portu w Gdyni 27 lipca 2008r. Poszukiwania prowadzone były przez Morską Agencję Poszukiwawczą z pokładu IMORA, jednego z najnowocześniejszych tego typu statków w Europie. W trakcie poszukiwań dno Morza Północnego było badane cyfrowym sonarem holowanym EdgeTech 4200 oraz sondą wielowiązkową SeaBat 8101. Obszar poszukiwań był podzielony na pasy o szerokości 500 m każdy. Za każdym razem, kiedy urządzenia pomiarowe statku natrafiły na niezidentyfikowany wrak, na dno spuszczany był robot podwodny SeaEye DT 500.
Patronat nad ekspedycją objęli m. in.: Prezydent Gdyni, TVP INFO, Polskie Radio EURO, Dziennik, portal onet.pl, magazyn Focus Historia, a także magazyny Nurkowanie i Nasze Morze. Wsparcia instytucjonalnego udzieliły Instytut Morski oraz Muzeum Marynarki Wojennej.
Wyprawa została sfinansowana w całości ze środków przekazanych przez firmę Balex Metal.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Balex Metal Sp. z o.o. jest jednym z największych producentów materiałów budowlanych ze stali w Polsce. Działa również w krajach: Litwa, Łotwa, Estonia, Białoruś, Czechy, Słowacja, Norwegia i Szwecja. Oferuje kompleksowe rozwiązania i systemy dla budownictwa mieszkaniowego, budownictwa dla firm i budownictwa rolniczego.
Jednym z priorytetów firmy jest przyjazna polityka personalna i tworzenie miejsc pracy. Tylko w ciągu ostatnich dwóch lat liczba pracowników zwiększyła się z 250 do ponad 400. Firma ma siedzibę w Bolszewie w woj. pomorskim.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Morska Agencja Poszukiwawcza powstała w 2005 roku jako organizacja non-profit zajmująca się prowadzeniem poszukiwań wraków, ich archiwizacją oraz organizacją badań podwodnych. Agencję tworzy zespół historyków i płetwonurków, ludzi z wielką pasją, którzy często poświęcają na rzecz prowadzonych projektów własne pieniądze.
…………………………………………………………………………………………………………………………
Kontakt dla mediów:
Wojciech Godlewski
tel.: (0) 666 02 99 04
e-mail: wojciech.godlewski@gmail.com
Serwis internetowy Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL
http://www.orzel.balex.eu
2008-08-12 19:01, Wojciech Godlewski
Komentarze:
| 1 | kiedy zamierzacie wrocic na morze polnocne i dalej
szukac orla? moze zrobcie zbiorke pieniedzy,
utworzcie fundacje na dalsze badania? sam chetnie
dam na to pieniadze...mam nadzieje, ze go kiedys
znajdziecie. powodzenia 2008-08-12 19:23, blazej kalinowski, 80.7.98.56 |
| 2 | Czy będziecie uzupełniać tą strone i podawać
coraz to nowsze informacje???Pozdrawiam 2008-08-12 21:11, |
| 3 | Chłopaki przed Wami ogrom pracy na następna
wyprawę!! Czas zacząć by móc za rok dalej Wam
kibicować!! 2008-08-12 22:17, |
| 4 | Mam zamiar założyć fundację panie Błażeju !!
Żeby tacy ludzie jak pan mieli gdzie wpłacac
pieniądze.
Bo nic się nie dzieje w tym temacie. Jestem
wnukiem członka załogi ORP ,Orzeł". Chciałem
użyczyć nazwiska oraz prowadzić fundację
charytatywnie, w celu zgromadzenia pieniędzy.
Wykluczyć kilku cwaniaków którzy chcieliby na
tym zarobić, albo już zarobili. Po rozmowie z
panem K.Piwnickim czekam na decyzję. Czy to ich
będziemy sponsorować ze strony społecznej ? Czy
udzielą poparcia ?? Pan Krzysztof wydał mi się
człowiekiem rozsądnym,tylko trochę zmęczonynm
:) po wyprawie.
Pomysł fundacji z oficjalną stroną www i wpisem
do KRS powstał już wczesniej. Musiałem się
wstrzymac ze względu na wynik ekspedycji, o
której się dowiedziałem. Sprawa była
konsultowana ze znajomym prawnikiem. Przydałoby
się też żeby niektórzy odróżniali np.
stowarzyszenie od fundacji itp. Trzeba zebrać
tyle funduszy żeby bez ,,Orła" nie wracali:)
Piszcie co o tym myślicie ??? disadamo@wp.pl 2008-08-12 22:34, K.Adam, 217.172.237.126 |
| 5 | Mam nadzieję ,że to nie koniec. Szczerze
kibicuję i mam nadzieję, że się uda. Życzę
jak najszybszych dalszych poszukiwań. 2008-08-12 22:37, Artur Gała, 195.205.202.36 |
| 6 | no i pierwsy cwaniak sie ujawnił - chciał by
pisać co o tym myslimy 2008-08-13 10:39, tomekb, 91.198.89.2 |
| 7 | Panowie dziękuję za to co do tej popry
zrobiliście. jeżeli w przyszłości znowu
wy[lyniecie na wyprawę i poszukiwanie ORP
"Orzeł"to z calego serca będę Wam kibicował. 2008-08-13 11:38, |
| 8 | tomekb - Na tym forum i innym słynie pan z
ostrego języka, jak ktoś juz wcześniej to
zauważył:)
Nie obraziłem się wcale. Dzięki za komentarz,
pewnie sprowokuje to jakąś dyskusję. Może
tomekb jest właśnie odpowiednią osobą do
prowadzenia fundacji. Wcale tego nie neguję,
proszę wtedy o konkrety, gdzie mogę wpłacić
swój udział za pana sprawą. Załoga z Map-a i
tak sobie pewnie poradzi np. przez sponsoring
podmiotów gospodarczych, jak dotychczas. Jednak
zebrane społecznie środki napewno nie
zaszkodziłyby ekspedycji, jak wiadomo.
Pytanie brzmi: Czy ponosząc niemałe koszty
związane z założeniem tegoż ciała prawnego,
ludzie będą tez tak ochoczo wpłacać jak już
będą mieli gdzie:) ? Czy lepiej od razu
przekazać poniesione koszty (w tej chwili chyba
do czyjejś kieszeni, bo nie ma fundacji) i dac
sobie spokój z lataniem po urzędach ? Poza
urzędami dochodzi napisanie statutu i 16-cie
innych spraw, jak policzyłem. Dostęp do konta
byłby jawny przez internet, oczywiscie z
ograniczeniami. Pozatym stałe raporty na stronie.
Każde przekazanie większej sumy potwierdzone
medialnie, mozliwość odpisania podatku 1% itd.
Takie są założenia, ale jak by było to się
nie dowiemy, bo po pańskim komentarzu juz mi się
odechciało. Jednak zobaczymy jeszcze co inni
powiedzą, jak to powinno wyglądać ?
Mozemy dalej prowadzić jałowe dyskusje na
wszystkich forach, a fundacji dalej nie ma.
Dzisiaj to Orła Bielika jest ciężko zobaczyc w
rezerwacie, a tu moze trzeba bedzie jeszcze odbyc
5 ekspedycji najmniej. Nic nie jest do końca
pewne a M. Północne wielkie. Pozdrawiam 2008-08-13 16:40, K. Adam, 217.172.237.126 |
| 9 | Chłopie wystarczy umieć czytać by spostrzec że
pan Piwnicki póki co nie jest zainteresowany
fundacją, tylko chce iść ścieżką
komercyjną, być może zmiei zdanie, ale
skończcie uszczęśliwiać ludzi na siłe, jeden
chciałby wysyłac tam księdza hińczyka w
akwalungu, ty znowu tworzyz jakieś financial
fiction. Jak chcesz coś zrobić to to rób a nie
marudź na tym forum że po jednym poscie ci się
odechciało. 2008-08-13 17:47, tomekb, 91.198.89.2 |
| 10 | Panowie dajcie spokój wzajemnym uszczypliwością
i nie zachowujcie się jak "prawdziwi polacy"
Uszanujcie tród tych którzy coś zrobili,
współdziałajcie z nimi jeśli tego sobie
życzą, a jesli nie róbcie sami co możecie.
Sprawa odnalezienia Orła nie jest łatwa więc
kazdy nawet najbardziej dziwny i fantastyczny /ale
konstruktywny/ pomysł będzie mógł być
strzałem w 10.
ps. Myślę że jeśli chodzi Wam naprawdę o
Orła a nie o podocinanie sobie wzajemnie nie
musicie bać się ujawnić swojego nazwiska co
nienijszym czynię w swoim przypadku. Pozdrawiam 2008-08-13 19:37, |
| 11 | Mam pytanie do Pana Adama K.
Wnukiem którego członka załogi Pan jest ? 2008-08-15 00:31, |
| 12 | ZNAJDZCIE ICH,TO BYLI PRAWDZIWI POLACY 2008-08-23 21:55, |
| 13 | Pomysl fundacji nie jst taki zly. Jesli bylby
plany podjecia kolejnej wyprawy chcetnie sie
doloze. To naprawde zacne co robic Panowie - to
kawal naszej historii i poszukiwania powinny byc
prowadzone do skutku. 2008-10-06 16:28, Mariusz B, 83.24.20.213 |
| 14 | Stary_Wraq ze strony Orzeł_one ściąga czapę z
głowy. Okazuje się, że w Polsce są
bohaterowie, którzy potrafią poradzić sobie z
trudnościami, są i tacy, co to za Orłem choćby
zaraz jeszcze raz popłynęli.
To była wielka rzecz - dziękuję i przepraszam
[ZA WSZYSTKO!] w imieniu Starego_Wraqa, to jest
własnym. 2008-12-19 14:58, |





