
7 sierpnia, godz. 14:00.
To już 11 dzień Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL. Dotychczas sprawdziliśmy obszar byłych niemieckich zapór minowych 16a i 16b. Niestety mimo, iż wszelkie dokumenty do jakich dotarliśmy w czasie naszej pracy archiwalnej wskazywały na to, że ORP Orzeł wszedł na minę właśnie w tym rejonie, badania sonarowe nie potwierdziły tej teorii.
Tym samym nie ma go na pozycji wskazywanej przez Admiralicję Brytyjską 57º N, 003º 40’ E.
Nasze badania w ramach Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL trwają nadal.
Postanowiliśmy przejść do trzeciego etapu naszej ekspedycji i zbadać trasę ORP Orzeł w ostatnich dniach jego patrolu. Skierowaliśmy się na pozycje 57ºN, 004ºE. Od tej bowiem pozycji „Orzeł”, zgodnie z rozkazami jakie otrzymał od Dowództwa II Flotylli Okrętów Podwodnych, miał rozpocząć swoje przejście z sektora A1 na pozycję 57ºN, 006º E gdzie przez dwa dni od 4 do 6 czerwca 1940 r. prowadził działania patrolowe.
Trzecim etapem poszukiwań „Orła” będzie więc sprawdzenie tego rejonu.
Wiemy bowiem, że idąc do obszaru patrolowania w pobliżu pozycji 57ºN, 06ºE „Orzeł” miał znajdować się w zanurzeniu od pozycji 57ºN, 005ºE. Na trasie „Orła”, którą obecnie przeszukujemy zbliżając się tym samym wzdłuż 57 równoleżnika do wspomnianej pozycji 57ºN, 06ºE, prowadzimy przeszukiwanie dna przy użyciu zarówno sonaru bocznego jak i sondy wielowiązkowej.
Przekalibrowanie urządzeń pomiarowych pozwala nam na przeszukiwanie profilu o szerokości jednego kilometra. Oczywiście wymaga to od nas większej czujności i uwagi w trakcie obserwacji monitorów.
Mamy również w planie sprawdzić zaznaczone na mapie wraki znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie naszej trasy. Dziękujemy, że jesteście z nami. Pozdrawiamy serdecznie z Morza Północnego. Nie traćmy ducha. Ekspedycja ORZEŁ BALEXMETAL trwa, a my się nie poddajemy. Ściskamy mocno nasze rodziny i przyjaciół oraz wszystkich, którzy nas wspierają.
Tym samym nie ma go na pozycji wskazywanej przez Admiralicję Brytyjską 57º N, 003º 40’ E.
Nasze badania w ramach Ekspedycji ORZEŁ BALEXMETAL trwają nadal.
Postanowiliśmy przejść do trzeciego etapu naszej ekspedycji i zbadać trasę ORP Orzeł w ostatnich dniach jego patrolu. Skierowaliśmy się na pozycje 57ºN, 004ºE. Od tej bowiem pozycji „Orzeł”, zgodnie z rozkazami jakie otrzymał od Dowództwa II Flotylli Okrętów Podwodnych, miał rozpocząć swoje przejście z sektora A1 na pozycję 57ºN, 006º E gdzie przez dwa dni od 4 do 6 czerwca 1940 r. prowadził działania patrolowe.
Trzecim etapem poszukiwań „Orła” będzie więc sprawdzenie tego rejonu.
Wiemy bowiem, że idąc do obszaru patrolowania w pobliżu pozycji 57ºN, 06ºE „Orzeł” miał znajdować się w zanurzeniu od pozycji 57ºN, 005ºE. Na trasie „Orła”, którą obecnie przeszukujemy zbliżając się tym samym wzdłuż 57 równoleżnika do wspomnianej pozycji 57ºN, 06ºE, prowadzimy przeszukiwanie dna przy użyciu zarówno sonaru bocznego jak i sondy wielowiązkowej.
Przekalibrowanie urządzeń pomiarowych pozwala nam na przeszukiwanie profilu o szerokości jednego kilometra. Oczywiście wymaga to od nas większej czujności i uwagi w trakcie obserwacji monitorów.
Mamy również w planie sprawdzić zaznaczone na mapie wraki znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie naszej trasy. Dziękujemy, że jesteście z nami. Pozdrawiamy serdecznie z Morza Północnego. Nie traćmy ducha. Ekspedycja ORZEŁ BALEXMETAL trwa, a my się nie poddajemy. Ściskamy mocno nasze rodziny i przyjaciół oraz wszystkich, którzy nas wspierają.
2008-08-07 14:19, Krzysztof Piwnicki
Komentarze:
| 1 | chłopaki trzymam kciuki przez cały czas...Nie
tracę nadziei ,że się Wam uda .....Pozdrowienia
dla wszystkich na IMORZE 2008-08-07 14:29, |
| 2 | Chłopaki i tak trzymać! Orła już
znaleźliście - wyciągnęliście Go z morza
historii! Tym bardziej ta legenda PMW będzie
jaśniejsza i długo żywa. Szukać!! Szukać
trzeba do skutku i jeśli nie dziś to kiedy
indziej go znajdziecie - będzie to Wasza nagroda!
Pozdrawiam 2008-08-07 14:30, |
| 3 | i to wlasnie jest swietny pomysl, ze poplyniecie
tym sladem, kolejna poszlaka zostanie zbadana :) 2008-08-07 14:31, Kuba Siadek, 87.206.96.132 |
| 4 | POWODZENIA i czekamy na dalsze relacje.
Przyjaznych wiatrów i prądów 2008-08-07 14:34, Śledz-U, 195.187.108.5 |
| 5 | Sądzę, że to rozsądny plan. Tylko pytanie - na
ile wiernie , Waszym zdaniem, jesteście w stanie
odtworzyć trasę ORP Orzeł i w jakim stopniu
zamierzacie pokryć poszukiwaniami rejon
patrolowania?
Z pozdrowieniami i niezmiennie - powodzenia! 2008-08-07 14:36, Estraven, 85.221.137.65 |
| 6 | Myślę że w świetle tego że orła nie
znaleziono w obrębie pól minowych należy się
raczej skupić na obszerze dojścia do tych pól
bo gdyby do nich dopłynął to przecież
istniałoby duże prawdopodobieństwo wejścia na
minę.Myślę że należy sprawdzić domniemane
miejsce piewszego zanurzenia po wyjściu z portu.
Po prostu mam takie przeczucie że właśnie wtedy
coś się wydarzyło 2008-08-07 14:39, |
| 7 | A czy mozecie dokladniej sprawdzic rejon w ktorym
to Holenderski okret zglosil Zatopienie innego OP
?? A on mial zmieniac Orła w sektorze. Czy jest
dostepna pozycja tegoż ataku ???? 2008-08-07 14:40, Krolik, 24.14.53.40 |
| 8 | Ukłony za wytrwałość i chęć rozwikłania
zagadki ORP Orzeł.
Trzymajcie sie!!! Jesteśmy z Wami.
Pozdrawiam 2008-08-07 14:44, Paweł Różański, 80.50.95.226 |
| 9 | Chłopaki, świetny pomysł trzymam kciuki. On tam
musi być. Pozdrowienia. 2008-08-07 14:45, Paweł S., 150.254.163.245 |
| 10 | Wystarczy sprawdzić dane admiralicji z 1940r w
jakiej wtedy odległości od porty łodzie
podwodne zwykle się zanurzały i tam pewnie
Orzeł gdzieś leży na dnie pozdrawiam ekipę i
życzę powodzenia !!! 2008-08-07 14:46, |
| 11 | J.Pertek w "Wielkie dni małej floty" podaje, że
zatopienie "Orła" mogło nastąpić już 23-ego
maja na polach minowych, w drodze do sektora.
Cytuję z pamięci, więc mogę się mylić. Czy
to są te same pola, które obecnie przeszukała
ekspedycja? 2008-08-07 14:47, |
| 12 | Powodzenia! Czy mozecie zamiescic mape z
domniemana trasa Orla? 2008-08-07 14:50, Sebastian, 12.151.151.3 |
| 13 | Mam pytanie.Jak sie zapatrujecie na możliwość
zatopienia Orła przez niemiecki samolot.Była o
tym juz mowa,takie info podał niemiecki
miesiecznik MARINE RUNDSCHAU z maja 1940.
"Na Morzu Północnym jeden nieprzyjacielski
okręt podwodny zatopiony trafieniem lotniczej
bomby"
2008-08-07 14:52, Gość , 80.50.95.226 |
| 14 | Czy udało się Wam natrafić na holenderski OP
O13, z wielu źródeł wynika, że został on
omyłkowo zatopiony poprzez staranowanie przez ORP
Wilk w nocy 20 na 21 czerwca 1940. 2008-08-07 14:54, Robert Kurowski, 81.15.160.40 |
| 15 | Gratuluję wytrwałości i trzymam za Was kciuki.
Życzę Wam powodzenia poszukiwaniach, wieże ze
się uda.
Pozdrawiam całą załogę, Mariusz. 2008-08-07 14:58, |
| 16 | wielkie dzęki za info. Trzymam kciuki! 2008-08-07 15:08, olgierd, 213.134.160.231 |
| 17 | Gorąco popieram zdanie kolegi Przemka Gębiaka. W
świetle znanych z kąd inąd kłopotów ze
zbiornikiem szybkiego zanurzania, mozliwe że przy
pierwszym zejściu pod wodę poszedł przez to za
głeboko albo rąbnął w dno i tak już
został.
2008-08-07 15:17, Ambreliser, 89.171.187.114 |
| 18 | Dzięki za Waszą wytrwałość i za to co już
zrobiliście ,powodzenia niech żywi nie tracą
nadziei,trzymam kciuki! 2008-08-07 15:32, lucjan krystek, 212.244.165.75 |
| 19 | Witam wspaniałą załogę ekspedycji "ORZEŁ"
Od samego początku podjęcia się i wypłynięcia
ekspedycji "ORZEŁ" z dużą ciekawością , a
zarazem niecierpliwością śledzę i czytam wasze
relacje z poszukiwań "ORŁA"
Nie pooddawajcie się - tym zaginionym ludziom to
się należy aby w końcu ktoś ich odnalazł i
wyjaśnił tajemnicę ich zaginięcia
Czas upływa nieubłaganie - upłynęło już tyle
czasu i nie wiemy jeszcze gdzie ten okręt
zaginął. Jesteście wspaniali to jest jedyna i
chyba ostatnia szansa na to aby wyświetlić
jedną z ostatnich zagadek II-wojny światowej.
Jeśli nie wy - to kto ,
jeśli nie dziś - to kiedy .Serdecznie pozdrawiam
i życzę wam sukcesu w dalszym poszukiwaniu
ORP"ORZEL" 2008-08-07 16:43, |
| 20 | Jaka jest głebokość morza pólnocnego na
docinku który teraz badacie ? Zmierzam do tego
czy jeśli teza o awarii i niekontrolowanym
zanurzeniu jest prawdziwa, to czy jest mozliwe że
orzeł nie implodował i leżał sobie na dnie
hermetyczny z uduszoną załogą ? Pytanie do
waszego speca od nurkowania - Z jakiej
głębokości było by możliwe wydostanie się z
zatopionego okrętu np przez wyrzutnie torped ? i
przeżycie takiego manewru, chociż przez
niektórych bez specjalnego wyposażenia, lub
dokladniej z wyposażeniem z czasów II wojny.
zakladając że ktoś wyciągnie delikwenta z wody
zaraz potem gdy ten znajdzie się na powierzchni
2008-08-07 18:47, tomekb, 91.198.89.2 |
| 21 | Do Pana Roberta Kurowskiego
Holenderski op O 13 lezy "blisko" rejonu
poszukiwań przez załogę BalexMetal.57N,05E.
Został zatopiony bombami przez parę Arado
196.Natomist Wilk rzeczywiscie staranował
U-botta, ale ten wyszedł cało z opresji.
Pozdrawiam załogę i życze upragnionego przez
wszystkich sukcesu. 2008-08-07 19:03, Jerzy Korypiuk, 148.81.119.200 |
| 22 | W mediach jak na razie mówią o nie powodzeniach,
lecz ja nie tracę nadziei że go
znajdziecie.pozdr 2008-08-07 19:46, |
| 23 | Jesli Orzel osiadl na dnie po niekontrolowanym
zanurzenu zaloga mogla wypuscic boje i nadac droga
radiowa, ze ma problemy. To chyba nie wchodzi w
rachume. Raczej bardziej prawdopodobne byloby to,
ze zostal popelniony blad w wyniku ktorego Orzel
zatonal. O ile sie niem myle ORP Wilk osiadl na
dnie Baltyku - w Zatoce Gdanskiej - i nie mogl sie
podniesc poniewaz dno bylo muliste. ORP Wilk mial
mozliwosc wypuszczenia boi i nadania sygnalu do
bazy o klopotach, ale co z tego, kiedy PMW nie
posiadala systemow do ratowania OP uwiezionych na
dnie. Wilk odkleil sie od dna po paru godzinach. 2008-08-07 19:49, Sebastian, 12.151.151.3 |
| 24 | z taka załogą nadziać się na minę i zatonąć
to złośliwość losu , raczej należy rozważyć
zemstę niemców za ośmieszenie ich floty na
BAłTYKU w 1939 po ucieczce z Talina. 2008-08-07 20:12, grzegorz meller, 77.115.69.87 |
| 25 | J.Pertek w książce Dzieje ORP Orzeł podaje
informacje przekazaną Stanisławowi Olszowskiemu
przez byłego oficera nawigacyjnego ORP Wilk
porucznika mar.Józefa Anczykowskiego - obaj
panowie służyli na Jastrzębiu jakoby w drodze
na patrol ORP Wilka tuz po zaginięciu ORP Orła
został zauważony prawie całkowicie zanurzony
przedmiot,który wyglądał bardzo podobnie do
jednej z bojek ratunkowych Orła.Wilk wykonał
zwrot ale już nie odnalazł tego obiektu.
Troche to naciągane,może chłopaki z Wilka "za
bardzo"żyli tym że stracili kolegów i stąd
takie reakcje.
2008-08-07 20:26, TomTom, 80.50.95.226 |
| 26 | Wczoraj rozmawiałem z moim tatą od którego
zaraziłem sie miłościa do morza ,statków i
okrętów wojennych.Obaj bylismy zgodni ,że
znajdziecie Orła .Tato mówił ,że to zawsze
było jego marzeniem żeby odnależć ten
okręt.Ja mimo moich 34 lat też chciałbym
dożyć tego dnia ,żeby móc dowiedzieć się jak
to było z Orłem naprawdę.Dlatego życzę Wam
Kochani dużo cierpliwości w czesaniu morza.Jadę
pojutrze z żoną nad polskie morze na urlop.Jak
będziecie wracać z tą szczęśliwą dla
wszystkich wiadomością przyjadę Was
powitać.Pozdrowienia ode mnie i mojego taty. 2008-08-07 20:40, |
| 27 | Bardzo dziękuje za pozdrowienia i ściskanie.
Równiez nawzajem.
Myślę teoretyczne że Orzeł nie wpadł na
minę, lecz przypuszczalne zepsuł podczas
patrolowania w zanurzeniu albo Niemcy złapali
tego Okretu i całkowicie skonfiskowali, aby
wydarło z pamięci ORŁA. Może ja mylę, każdy
człowiek ma inne zdania i wyobrażenia.
Serdecznie pozdrowienia 2008-08-07 20:40, |
| 28 | Na tym etapie, ja bym dzwonil po Teda Strikera 2008-08-07 21:21, George Zip, 194.168.231.2 |
| 29 | Ja mam ciągle przed oczami widok Orła
zniszczonego przez zdradziecką minę
magnetyczną.Co do tezy ,że Orzeł mógł zostać
zarekwirowany przez Niemców to nie chce mi się
wierzyć.Taka załoga nie poddała by się
.Wolała by zginąć. 2008-08-07 21:25, |
| 30 | Pokrzepia mnie to co napisał pan Krzysztof P.
Chciało by się rzec blisko coraz bliżej,
ciepło coraz cieplej:) Ale jeszcze nie gorąco !
Do pana Jerzego Korypiuka - w komentarzu 13 z dnia
6 godz 12 zasugerowałem że mogą trafić na 013
przechodząc na inny sektor :) Natomiast chcę
powiedzieć że czytając wszystkie komentarze
dowiedziałem się ciekawych rzeczy, a niektóre
naprowadziły mnie na coś naprawdę ciekawego.
Dlatego załodze Imoru też polecam tą lekturę.
Niektóre utwierdziły mnie już wcześniej, że
na zaporach minowych niemieckich ,,Orła''''''''
nie znajdziecie! Chciałem podziękować
wszystkim, tak licznym komentatorom, niektórym z
dużą wiedzą w temacie opartą przede wszystkim
na logicznym rozumowaniu, a to najważniejsze:)
Pozdrawiam 2008-08-07 22:09, Adam K., 217.172.231.5 |
| 31 | Trzymam kciuki! Czekam na sensację! Pozdrawiam:) 2008-08-07 22:25, |
| 32 | Niestety ale szlak orła na pechowym patrolu w
1940 roku jest dziś trudny do odtworzenia.
Nawigacja na okrecie podwodnym poegała wtedy na
tym by dopłynąc z puktu A do punktu B, droga
pomiędzy tymi punktami wcale nie musiała byc i z
reguły nie była ortodromą czy loksodromą, a
raczej linią łamaną - wynikało to z
niedoskonałej nawigacji zliczeniowej, korygowanej
gdy było bezchmurne niebo, a okręt sie mógł
wynurzyć, robienia uników, podążania za
potencjalnymi celami, schodzeniu z drogi
zagrożeniom itp. itd. Tak więc podążanie przez
imora hipotetycnym szlakiem orła z zasiegiem
aparatury 500 m w lewo i 500 m w prawo nie daje
niestety gwarancji natrafienia na wrak orła,
nawet jeśli on tą trasą płynął, ale jak pan
dr Hac zauważył morze polnocne wcale nie jest
takie duże cos koło 600 tys km2 więc ......
2008-08-07 22:29, tomekb, 91.198.89.2 |
| 33 | Morze północne było wprost najeżone minami
.Stawiały je niszczyciele brytyjskie jak i
niemieckie .Samoloty i okrety podwodne.Dlatego
jest to najpewniejsza przyczyna zatonięcia
polskiego okrętu.Na tym akwenie statki tonęły
na minach jeszcze długo po wojnie.Ja stawiam na
zbłąkaną minę .Nie wiadomo tylko czy
niemiecką .Może to jedna z tych na której
zatonął m.s"Piłsudski"?? 2008-08-07 22:38, |
| 34 | Z Mamertem Stankiewiczem jako kapitanem i I
oficerem Karolem Olgierdem Borchardtem 2008-08-07 22:41, tomekb, 91.198.89.2 |
| 35 | Pamietam gdy na początku lat 70tych byłem na
wakacjach w kołobrzegu pewnego ranka po sztormie
na brzegu pojawiła się obrosnieta wodorostami
mina morska ( ponad 25 lat po wojnie !!!) 2008-08-07 22:44, tomekb , 91.198.89.2 |
| 36 | co do hipotezy z przejęciem Orła przez Niemców
to wydaje mi się ona nieprawdopodobna. Gdyby coś
takiego miało miejsce to zapewne nie omieszkali
by się tym pochwalić licząc zapewne słusznie
na piorunujący efekt propagandowy i być może na
osłabienie ducha wśród żołnierzy PSZ. 2008-08-07 23:24, shark, 85.221.155.104 |
| 37 | Pozdrowienia dla wszystkich - Wciąż trzymam za
Was kciuki - trzymajcie się ciepło myślę że
na pewno wam sie Uda - Powodzenia !!!! 2008-08-07 23:38, |
| 38 | Nieee przejecie orła przez niemców ? absolutnie
nieprawdopodobne. Gdyby go przejęli to by go
używali nadal w Kriegsmarine, bo to była nówka
sztuka 2008-08-08 00:00, tomekb, 91.198.89.2 |
| 39 | Powodzenia! 2008-08-08 00:32, facetmorski, 89.76.96.142 |
| 40 | Panie Tomkub Ma pan racje - jak Pan wie w czasach
Orła (pisałPan o tym) wystepowało szereg
problemów z prowadzeniem klasycznej nawigacji
terestyrcznej (w oparciu o obserwację stałych
znaków nawigacyjnych na ladzie i morzu) a tym
bardziej w oparciu o obserwację ciał niebieskich
(o tym też Pan pisał) - tu z definicji już na
wstepie możemy liczyć się z błedem rzędu 0,5
mili (w komfortowych warunkach, dobry nawigator
może popełnic mniejszy bład okreslenia pozycji
astronomicznej) ale i tak wynosi on kilkaset
metrów. W warunkach wojny, pływanie po morzy z
silnymi pradami pływowymi było nie lada
wyzwaniem - i my to wiemy. Wiemy że owczesne mapy
bazowały na innej elipsoidzie prawdopodobnie Airy
1830(może mapy na Orle oparte były na
angielskim datum Ordnance Survey Great Britain
1936 - dziś używamy WGS-84) Róznica niby
niewielka ale kilkaset metrów różnicy w
pomiarze pozycji, kilkadziesiat w odwzorowaniu na
mapie, szczypta silnego pradu morskiego (kolejne
setki lub tysiące metrów) i szukaj wiatru w
polu.
Liczymy sie z tym - zatem oczekiwanie, że trafimy
na wrak Orła "czesząc" 1000 metrowy pas jest
liczeniem na łut szczęścia. Tyle że jeżeli
nie wierzylibyśmy w swoje szczęście -
powinniśmy siedziec w domu, "skakać" rano po
świeże bułeczki i narzekać jak ten wredny
świat nas źle traktuje, a my przecież tacy
dobrzy i tak wiele byśmy mogli gdyby....
Nasz sposób myślenia jest prosty - jest
wyzwanie, jest oczekiwanie wielu osób
(nadspodziewnie więcej osób niż mozna było
poczatkowo oczekiwac) które czekają na dobrą
wiadomość - i to jest prawdziwe wyzwanie dla
prawdziwych facetów, którzy kochają swoje high
tech zabawki, mają wiedze i pomysły. Niestety -
może nastepnym razem, albo kiedy ktoś inny,
przypadkowo trafi na wrak o interesujących nas
cechach. Wydaje się, że mimo wszystko nasza
próba nie jest stratą czasu. Szanse są małe,
ale jak z kobietami - choć mówi się że
wszystkich mieć nie można, próbowac trzeba.
Może tak musi być. BYĆ MOZE JESZCZE NIE
NADSZEDŁ WŁASCIWY CZAS.
I tym (nieco filozoficznym akcentem) kończę
swój wywód o hydrograficznym szczęściu -
wracam na ziemie i do "roboty".
Pozdrawiam
2008-08-08 02:10, Benedykt Hac, 88.202.126.3 |
| 41 | Panie Benedykcie, czy moznaby wrzucic mape z
domniemana trasa Orla z ostatniego patrolu z
polami minowymi, wrakami, i glebokosciami
panujacymi w tych rejonach. Warto byloby cos
takiego zamiescic na stronie. Z gory dziekuje
jesli to mozliwe. 2008-08-08 02:28, Sebastian, 12.151.151.3 |
| 42 | Panie Dotorze - całkowicie się z pana
zapatrywaniami zgadzam. Trzeba szukać i zbierać
informaje. Może po tej wyprawie co niektóre
firmy, np wydobywcze zdecydują się przekazać
wam informacje na temat podejrzanych obiektów
które oni odkryli kto wie ? 2008-08-08 08:14, tomekb, 91.198.89.2 |
| 43 | Tak, jak podejrzewałem, nie będzie go na polach
minowych. Cały czas zastanawiam się , czy
podawane oficjalnie trasy i rozkazy do "Orła" są
prawdziwe, czy to nie jest jakaś gra. Zastanawiam
się też nad przekazaną przez angielskiego
radiotelegrafistę matowi Prządakowi informacją,
czy była ona prawdziwa (ewentualnie z jakąś
pomyłką), czy to była zwykła gra wywiadu
brytyjskiego. Bo jeśli tak, to szukacie igły w
stogu siana a poza tym nie wiadomo, czy to ten
stóg. Znowu kłania się otwarcie archiwów
brytyjskich. Widocznie może tam być coś mocno
trefnego. Pozdrawiam załogę i wszystkich
obserwatorów przed kompami. 2008-08-08 11:36, Cezar, 87.205.34.133 |
| 44 | A czy może być tak, że Orzeł jest w rejonie
poszukuwań tylko jego wrak został przysypany
przez prądy morskie i aparatura po prostu nie
może jego wychwycić? 2008-08-08 11:57, |
| 45 | pewnie jest to możliwe, ale skoro wrak który
imor odnalzl pochodzi z tego samego okresu i nie
został przysypany to dlaczego z orłem miało by
byc inaczej ? 2008-08-08 12:25, tomekb, 91.198.89.2 |
| 46 | Ten parostatek może być równie dobrze z okresu
I wojny światowej i nie ma nic wspólnego z
,,Orłem" Najwidoczniej go nie staranował:-) Co
do całkowitego przysypania to raczej b. mało
prawdopodobne. Co do przejęcia przez Niemców -
to sfera fantazji. Prędzej już bym uwierzył że
Anglicy go wydobyli i pocieli na żyletki, żeby
ich mała tajemnica się nie wydała. Wierzcie mi,
juz dostatecznie długo tym się zajmuję, bo mój
dziadek zginąl na ,,Orle''''. Teraz trzeba
będzie się skoncentrować na funduszach na
dalszą penetrację dna. To tyle 2008-08-08 19:14, Adam Kamecki (K.), 217.172.231.5 |
| 47 | Sledziłem z rodzina poszukiwanie ORŁA. Mimo, że
się nie udłąo to bardzoiwa Was podziwiam i mam
nadzieją, że to nie ostania wyprawa po ORŁA 2008-08-17 20:42, |











